martusiaa blog

Twój nowy blog

so what?

3 komentarzy

nie lubie poniedziałku, tak jak i wtorku, środy, czwartku i piątku do godziny 14:20.

czasem chciałabym nie istnieć wcale! :(
edit:
na poprawienie humoru… nasze zdj z dedykacją;)


dla W. czyli duże P nawet razy 2;)


dla M.


oraz hahahah dla C…ciii

Brak komentarzy

że niby piątek? i że niby zgoda między nami? hmmm

trzeba coś stracić by coś docenić, żeby odzyskać trzeba się zmienić.

:)

1 komentarz

dla takich imprez warto zadawać się z porażkami;d


żeby bylo widać że proste i kręcone;p


z króliczkiem.


blondynyyy…

gdyby martusia zaczęła w końcu coś tu pisać… byłoby całkiem inaczej ;) pamiętać to pamiętam o istnieniu tego bloga, ale gorzej z prowadzeniem.. mogę jedynie obiecać poprawę, choćby małą, ale żeby tylko była:) no i co tak od kwietnia nic tu nie nastukałam ehh bywa a tu już po wakacjach i nawet po dwóch kartkówkach z polaka i odpowiedzi hah niee no napisze innym razem to coś mądrzejszego może napisze, ale to tylko może:) ojj ogólnie dużo się dzieje i dużo się działo wiec nie wiem jak ja to wszystko nadrobie?

pokaż co tam masz?

;*

2 komentarzy

martusia (5-04-2008 12:44)
:(
Dziubas:* (5-04-2008 12:46)
nie smuć się
martusia (5-04-2008 12:47)
mhm:(
Dziubas:* (5-04-2008 12:47)
zaśpiewam ci cos
martusia (5-04-2008 12:47)
o nie heh
martusia (5-04-2008 12:47)
dajesz
Dziubas:* (5-04-2008 12:47)
więc nie martw sięęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę uśmiechnij sięęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę
Dziubas:* (5-04-2008 12:47)
:p
Dziubas:* (5-04-2008 12:47)
la la la la
Dziubas:* (5-04-2008 12:47)
la la la la
Dziubas:* (5-04-2008 12:47)
la la la la la
martusia (5-04-2008 12:47)
wole ta piosenke co wczoraj
martusia (5-04-2008 12:47)
;p
Dziubas:* (5-04-2008 12:47)
i jheszcze dwa la la la
Dziubas:* (5-04-2008 12:48)
było morze
Dziubas:* (5-04-2008 12:48)
w morzu kołek
Dziubas:* (5-04-2008 12:48)
a na kołku
Dziubas:* (5-04-2008 12:48)
byuł wierzchoołeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeekkkkk
Dziubas:* (5-04-2008 12:48)
na wierzchołku
Dziubas:* (5-04-2008 12:48)
siedział zajać
Dziubas:* (5-04-2008 12:48)
i nogami przebierajac śpiewał tak:
Dziubas:* (5-04-2008 12:48)
moje nogi pachną cudnie rano wieczór
Dziubas:* (5-04-2008 12:48)
i w południe
Dziubas:* (5-04-2008 12:48)
a najbardziej pachną latem
Dziubas:* (5-04-2008 12:48)
zajeżdzają aromatem leśnych ziół
Dziubas:* (5-04-2008 12:49)
gdy powąchasz jedną noge to upadniesz na podłogeeee
Dziubas:* (5-04-2008 12:49)
gdy powąchasz obie nogi to nie wstaniesz z tej podłogi śa la la
Dziubas:* (5-04-2008 12:49)
łysy ojciec łysa matka
Dziubas:* (5-04-2008 12:49)
łysy sąsiad i śasiadka
Dziubas:* (5-04-2008 12:49)
i ja także łyzy byłem
Dziubas:* (5-04-2008 12:49)
i się z łyśą ożeniłem śa la la
martusia (5-04-2008 12:49)
a organista?
martusia (5-04-2008 12:49)
;d
Dziubas:* (5-04-2008 12:49)
łysy ksiądź nas błogosławił
martusia (5-04-2008 12:50)
haha
Dziubas:* (5-04-2008 12:50)
łysy organista graaaaałłł
Dziubas:* (5-04-2008 12:50)
a po roku coś przybyło
Dziubas:* (5-04-2008 12:50)
i to także łyse było śa la la :p
Dziubas:* (5-04-2008 12:50)
hej!!!
Dziubas:* (5-04-2008 12:50)
:p
martusia (5-04-2008 12:50)
hehehehhe
Dziubas:* (5-04-2008 12:50)
w końcu :*

kocham cię:* zawsze umiesz mi humor poprawić, dziękuję olcia;*

poza tym moja mała dygresja: ‚w oczy przyjaciele, a za plecami skurwiele.’ ;]

cyna 2oo8.

5 komentarzy


nasza babcia:) najlepsza ze wszystkich na cynie!


loczki.

a olca bez, dlatego taka smutna:( biedna;* nikt jej nie umiał zrobić…


mnaimciu amciu, czyli słodkie cukierki heh.

nie płacz kiedy odjedziemy.

występ:


candy girl czyli sugar sugar;d


boys.

i na koniec coś specialnego;d


cukierki w prawie pełnym składzie.

;*

^^

8 komentarzy
oops. chyba dzisiaj zrobiłam sobie jeden dzień przerwy od szkoły^^ a co, raz kiedyś można;) najważniejsze, że przeżyłam prawie cały ten tydzień. jeszcze tylko jutro biologia i gegra i koniec. a następny tydzień tylko 3 dni;d ale co tam o szkole będę pisać. w piątek zrobiłyśmy sobie z olcią już dzień kobiet. szkoda tylko, że zjebał nam się humor przez akcje z telefonem i przez zadyme w parku;/ przez to wszystko spóźniłyśmy się na lejdis, a jak już weszłyśmy to nawet się nie rozebrałyśmy. uhh. film zajebisty szkoda, że nieoglądany od początku, po kinie.. olcia sama wiesz co było. eh dziękuje;* ale więcej nie mów mi tak czy coś się stało i czy chcę ci coś powiedzieć, bo zrobię to samo co wtedy… a na lejdis to chyba i tak jeszcze raz pójdziemy^^ no chyba że będziesz chciała na te wiewórki jakieś;> ale ja wolałabym na mgłe:p w sobote siedziałam w domu. próbowałam się uczyć na histe ale wieczorem już nie wytrzymałam i poszłam z martą do exitu:) a z rana oczywicie dostałam już róże, o której wspominałam w poprzedniej notce. niedziela pt. nauka. czyli cały dzień spędzony w domu. poniedziałek zleciał. mimo stresu po południu, którego przeżywałam jadąc z mamcią do lekarza, ale nie było źle. w ogóle nie było źle hehe. wtorek sprawdzian z histy na którym wszystko pomyliłam w wczoraj barok, na którym zawaliłam wypracowanie jak zawsze;) a teraz pati napisała mi esa, że dostałam banie z matmy mmm miło. nic tylko stwierdzam, że z wszystkiego idę w dół:( i nie wiem co tak naprawdę ze mną się dzieję ale coś na pewno skoro z angielskiego dostałam dwa:( w ogóle szkoda słów. nie wiem jak dam radę. majka mi tu wariuje na łóżku a ja zaraz wracam do nauki. jakieś telefony dostaje z numeru prywatniego na domowy i się nikt nie odzywa albo pyta czy ktoś jest, a spadaj dziadzie.;p no i trochę chyba to wszystko nadrobiłam. poza tym rano zdążyłam się już z kimś pokłócić, supciooo.


z sarunią:*
piszę tylko żeby coś było bo dawno nie pisałam. po prostu tak wyszło a trochę się dzieje, ale nie sprostam dzisiaj zadaniu żeby napisać jakąś porządną notke. w sumie teraz powinnam się uczyć. a ja co? a ja nic.
poza tym dziękuję ślicznie za życzenia na dzień kobiet za ładniutką różę i tulipanki:):*
 i marcie za to, że wyciągnęła mnie z domu na piwko do exitu;*

nie mam czasu i siły więcej pisać.
;*

nie ma to, tamto.

w szkole źle, po szkole też, bo dużo nauki. wszyscy się obudzili i zapowiadają sprawdziany hah. nieciekawie chyba to będzie ze mną w tym półroczu. w poniedziałek wpadło kilka ocenek. najlepsza i tak technologia;/ i mój plecak oczywiście, za który jednak nie dostałam tego plusa;p dzisiaj pisałam spr z renesansu, gdzie oczywiście wszystko pomyliłam. no bo jakby inaczej. a teraz wieczorem jeszcze czeka mnie polski i francuski:( chociaż na francuski pati zrobi mi magiczne długopisiki więc spoko;d zrobiło się tak ciepło, że oczywiście nie chcę się uczyc, nic tylko poszło by się na jakieś wagary;d
ferie oczywiście udane, bo nie nie pisałam o zakończeniu. w piątek miami, ale krótko. nie podobało mi się. nikt się nie przejmował, że post tylko balował na parkiecie. ferie niestety minęły za szybko. dobrze, że w następnym tygodniu rekolekcje, potem wolotariat i wycieczki;) szkoda po prostu myślec o nauce jaka mnie czeka.
a jak ktoś teraz do mnie zadzwoni to posłucha sobie czasoumilacza^^ ‚masz najpiękniejszą pupę na świecie’ hehe :>
a ty kochanie  nie przejmuj się. bo i tak dasz rade, w sumie to razem damy, pamiętaj, że jestem z tobą:*
wracam do nauki. bo to tylko miała być mała, krótka przerwa. ;*

własnie siedze słucham sweetest ass in the world pije bro i próbuje tu coś napisać. niestety juz po basenie i po zakupach we wrocku:( na basenie było smiesznie no bo obie z aga nie umiemy pływac i wojtek nas uczył;d znaczy mi tam troche lepiej to wychodziło hehe. na wieluński basen bym nie wyszła, ale chociaz tu sie powygłupiałam;p wczoraj wieczór kryminałów a potem usnęłam przy płytce od wilusia:)) rano po 7 pobudka i kierunek wrocław. oczywiscie pojechałam po buty a kupiłam kolejną bluze, torbke iii spodenki. no tak to juz bywa ze mną. jeszcze jutro pójde sobie z aga po tą bluzke z teensa z miskiem bo fajowska była;d no i na reszte dni planów brak. podobno mam wracać do wielunia bo tęsknią, ale mi sie az tak bardzo tam nie spieszy i nie wiem czemu. i co teraz? hm?
ferie dobiegaja końca i powinnam pomyśleć o szkole bo czeka mnie hista i polski;/ uhhh. nie wiem kiedy ja sie tego naucze:( a to półrocze przecież takie krótkie i trzeba sie starać od samego poczatku:(… nie no koniec o szkole w koncu jeszcze ferie!
a masz;>

crazyy loop i różowe kajdanki:> hahaha:*

  • RSS